¦mieszne dowcipy i najlepszy humor !

Login: Hasło:  ...::: Nowe konto :::...

:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O s±siadkach
:: O te¶ciowych
:: O wędkarzach
:: O W±chocku
:: O zaj±czku
:: O zwierz±tkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Oble¶ne
:: Hrabia i Hrabina
:: M±ż i żona
Dzisiaj nas odwiedziło: 1
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29 Odwiedzin:
NEWSY

               Twój portal z dowcipami
Znajdziesz tutaj ogromny zbiór dowcipów. Jak widać po lewej stronie masz menu, gdzie s± wylistowane dowcipy. Zachęcam do szperania w naszych zasobach :-) oraz do logowania się i wstawiania własnych dowcipów.
dodał: sejgo               1

dodał: sejgo



LOSOWE DOWCIPY

Kawały: O blondynkach
Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."

Dodany:  2007.02.21 / 08:25:10   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: U lekarza
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Dodany:  2007.02.21 / 19:09:23   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O dzieciach
Tatusiu, jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! Ale dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął...

Dodany:  2007.02.21 / 08:28:07   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O blondynkach
Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
- Parę osób widziało Yeti...

Dodany:  2007.02.21 / 08:27:10   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O te¶ciowych
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?

Dodany:  2007.02.21 / 18:26:40   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Dla dorosłych
Mówi blondynka do koleżanki:
- Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia!
- I co?! Zrobiłaś mu awanturę?
- Nie - zrobiłam mu laskę - lepiej umyć zęby niż podłogę...

Dodany:  2007.02.21 / 19:31:34   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Dla dorosłych
Facet jedzie na wielbłądzie przez pustynie. Nagle wielbłąd się zatrzymuje.
Koleś patrzy przed siebie i widzi tabliczkę "naprawa wielbłądów-10m".
Dotargał tam swojego wielbłąda i mówi do mechanika:
"Niech mi pan powie jak go mam ruszyć"! Na to słyszy odpowiedź:
"Daj mi go pan tutaj".
Po czym bierze dwa młotki i wali wielbłąda w dżądra.
Wielbłąd pooooooleciał w pizdu.
Facet pyta: "No dobrze, ale jak ja go teraz dogonię?
"Na co mechanik odpowiada:
"Panie, podejdź no tutaj do mnie"................aaaaaaauuuuuuuuuuu

Dodany:  2007.02.21 / 19:28:24   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O dzieciach
Kobieta na łożu śmierci dyktuje testament:
- Proszę, aby moje zwłoki poddano kremacji, a prochy rozsypano na parkingu restauracji McDonalds...
- Dlaczego?! - dziwi się notariusz.
- Chcę mieć pewność, że co niedziela dzieci będą odwiedzały moje miejsce wiecznego spoczynku.

Dodany:  2007.02.21 / 08:28:59   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O babie
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jak mnie pan wyleczy, to chyba umrę ze szczęścia!

Dodany:  2007.02.20 / 22:53:55   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O W±chocku
- Dlaczego w szkole w Wąchocku zamurowano okna?
- Bo sołtys robił wieczorówkę...

Dodany:  2007.02.21 / 18:52:15   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O studentach
Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dąć ostatnia szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No wiec niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie? - powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Piec tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...

Dodany:  2007.02.21 / 18:12:00   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O te¶ciowych
Na Dworcu Centralnym przy odkrytym automacie telefonicznym stoi facet, trzyma słuchawkę przy uchu i milczy. Stoi długo, za nim zebrała się już spora kolejka spragnionych telefonowania. Wreszcie jakaś kobieta go szturcha:
- Panie, niech pan już zwolni ten automat! Przecież pan już pół godziny trzyma słuchawkę i jeszcze ani słowa pan nie powiedział!
- Bo ja dzwonię do swojej teściowej, proszę pani - odpowiada zaczepiony.

Dodany:  2007.02.21 / 18:45:31   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: Hrabia i Hrabina
Hrabia czyta gazetę.
Janie, czy tramwaje jeżdżą po dachach?
No nie panie hrabio, tramwaje jeżdżą po szynach na ziemi.
No to dlaczego tutaj napisali, ze tramwaj zabił kominiarza?

Dodany:  2007.02.21 / 19:45:58   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O babie
Siedziała baba i robiła na drutach.
Przejechał tramwaj i spadła...

Dodany:  2007.02.20 / 15:07:06   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


Kawały: O te¶ciowych
Pyta znajomy znajomego:
-Z kim jedziesz nad morze w tym roku?
-Z żoną, dziećmi i z teściową.
-Z teściową? - pyta zdziwiony.
-A niech się franca do piachu przyzwyczaja.

Dodany:  2007.02.21 / 18:44:52   Autor:   sejgo    Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [ więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5


Rozmowy telefoniczne. Któż z nich nie korzysta? Rozwój sieci telekomunikacyjnych pozwolił na szybki wzrost gospodarek wielu państw. Kilkadziesi±t lat temu telefony zaczęły podbijać ¶wiat. Stały się sposobem na szybki przekaz informacji, tak ważnych dla prowadzenia biznesu, ratowania ludzi czy zwiększenia kontaktów międzyludzkich. To sieci telefoniczne stały się fundamentem rozwoju sieci komputerowych, w tym tej najważniejszej i globalnej - sieci Internet. Internet w założeniu twórców akademickich miał służyć szeroko rozumianej wymianie informacji pomiędzy uczelniami. Nikt w tym czasie nie zdawał sobie sprawy, że kryje w sobie tak ogromne możliwo¶ci. Rozmowy telefoniczne. Któż z nich nie korzysta? Rozwój sieci telekomunikacyjnych pozwolił na szybki wzrost gospodarek wielu państw. Kilkadziesi±t lat temu telefony zaczęły podbijać ¶wiat. Stały się sposobem na szybki przekaz informacji, tak ważnych dla prowadzenia biznesu, ratowania ludzi czy zwiększenia kontaktów międzyludzkich. To sieci telefoniczne stały się fundamentem rozwoju sieci komputerowych, w tym tej najważniejszej i globalnej - sieci Internet. Internet w założeniu twórców akademickich miał służyć szeroko rozumianej wymianie informacji pomiędzy uczelniami. Nikt w tym czasie nie zdawał sobie sprawy, że kryje w sobie tak ogromne możliwo¶ci. W latach dziewięćdziesi±tych stał się miejscem nie tylko wymiany informacji, lecz również nowym rynkiem. W ci±gu kilku lat powstały takie pojęcia, jak e-biznes, e-zakupy, e-rozrywka, e-edukacja czy e-gospodarka, zwana również now± gospodark±. Ale nikt chyba nie przypuszczał, że Internet może stać się konkurencj± dla tradycyjnej telefonii. Jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesi±tych pojęcie VoIP (Voice over IP) było mało znacz±c± nowink± technologiczn±, która czę¶ciej pojawiała się w rozmowach inżynierów niż w mediach. Jednak ta bardzo zaawansowana technologia znalazła w końcu swoje miejsce w dzisiejszym biznesie. Wielcy operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy telewizji kablowej czy wreszcie nowo tworz±ce się firmy postanowiły zainwestować niemałe pieni±dze w jej rozwój, widz±c w niej szansę na duży sukces. W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, kiedy styka się z nałogiem. Człowiek ze swej natury jest istot± słab±, nieodporn± na różne pokusy, często łatwo daje się złapać w pułapkę zastawion± przez różne osoby. Tak± pułapk± dla niektórych jest pokusa łatwo zarobionych pieniędzy, chwila zapomnienia spowodowana działaniem alkoholu czy innej używki podanej w nadmiernej dawce. Tak± pokus± s± również papierosy, które na pocz±tku s± tajemniczym ¶wiatem, póĽniej smakuj±, a gdy tak naprawdę trac± smak, człowiek nie jest w stanie się już od nich oderwać. Człowiek uwielbia pokusy, a pokusy uwielbiaj± charakter ludzki, tak łatwy do opanowania. W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, kiedy styka się z nałogiem. Człowiek ze swej natury jest istot± słab±, nieodporn± na różne pokusy, często łatwo daje się złapać w pułapkę zastawion± przez różne osoby. Tak± pułapk± dla niektórych jest pokusa łatwo zarobionych pieniędzy, chwila zapomnienia spowodowana działaniem alkoholu czy innej używki podanej w nadmiernej dawce. Tak± pokus± s± również papierosy, które na pocz±tku s± tajemniczym ¶wiatem, póĽniej smakuj±, a gdy tak naprawdę trac± smak, człowiek nie jest w stanie się już od nich oderwać. Człowiek uwielbia pokusy, a pokusy uwielbiaj± charakter ludzki, tak łatwy do opanowania. We współczesnym ¶wiecie, w którym elektroniczne media stały się czę¶ci± życia każdego z nas, kiedy budz±c się codziennie odkrywamy ich tajemn± moc, czasem może zastanawiamy się, czy to nie jest pułapka. Pułapka psychologiczna, która została zastawiona przez "wybitnych specjalistów" z dziedziny marketingu. Zastanawiamy się pewnie, czy te wszystkie urz±dzenia s± nam tak naprawdę potrzebne, czy będ±c no¶nikiem informacji, nie "za¶miecaj±" naszego umysłu tysi±cami albo nawet milionami nieużytecznych danych. Z historyczno-technicznego punktu odniesienia każde urz±dzenie jest wkładem w technologiczny postęp ludzko¶ci, pewien projekt stanowi podwaliny dla następnego produktu i to jest niezaprzeczalna prawda, ale czy ciężka praca naukowców często nie jest kontynuacj± ich zamierzonego celu. To, że telefon komórkowy znacznie przy¶piesza wymianę danych, z których czerpiemy informacje, tego nikt nie jest w stanie zakwestionować. Ale czy poczta elektroniczna nie jest czasami tak naprawdę no¶nikiem bezużytecznych czy wręcz nieprawdziwych informacji, tego już nikt nie jest pewien. Kto¶ powie: w naszym przedsiębiorstwie system wymiany informacji opiera się w 100% na poczcie elektronicznej. Zgoda, to jest niepodważalne stwierdzenie, ale czy w tym systemie komunikacji każda dana niesie ze sob± użyteczny ładunek informacji? Czy ten ładunek jest wystarczaj±cy dla danej osoby, by podj±ć odpowiedni± decyzję? Z własnego do¶wiadczenia wiem, że system komunikacji oparty na poczcie elektronicznej nie jest pozbawiony wielu błędów i niedoci±gnięć. Czy polecenia wydane w li¶cie elektronicznym s± w rzeczywisto¶ci tymi samymi poleceniami wydanymi przez słowa szefa?